Nieuczciwa konkurencja i co dalej?

W dzisiejszych czasach trudno o utrzymanie dobrze prosperującej firmy. Każdy chce mieć tę najlepszą, zyskującą uznanie w oczach Klienta. Firmy rywalizują między sobą, wprowadzając innowacyjne rozwiązania, które niekiedy okazują się być „strzałem w dziesiątkę”. I wtedy właśnie pojawia się problem. Takie „genialne rozwiązania” są dziś na „wagę złota”. Coraz częściej nowe, ciekawe pomysły zostają zwyczajnie wykradane przez konkurencyjne firmy. Nikt nie chce, aby jego pomysły zostały przypisywane komuś innemu, aby czas poświęcony na ich wymyślenie poszedł na marne. Kopiowanie, czy wykradanie tajemnic innej firmy nie jest uczciwe, a jednak, ze względu na zyski jakie ze sobą niesie, staje się to coraz częściej wykorzystywaną strategią. To nie jedyne działanie nieuczciwej konkurencji. Niekiedy rozpowszechniane są niepochlebne opinie na temat prowadzonej przez nas działalności (oczywiście nieprawdziwe), a przecież nie od dziś wiadomo, że słowo ma wielką moc. Nikt nie sprawdzi, czy owe informacje są prawdziwe, za to każdemu, kto je usłyszy zapali się czerwone światło, aby nie korzystać z usług danej firmy, ostrzeżenie będzie szło dalej i dalej… co oczywiście będzie miało niekorzystny wpływ na naszą firmę. Może się również zdarzyć, że konkurencja będzie przekupywać naszych pracowników w celu zdobycia interesujących informacji, a nawet przeciągać ich na swoją stronę, oferując pracę w swojej firmie (przekupywane mogą być również osoby pełniące funkcje publiczne). Poza tym dane produkty mogą być sprzedawane pod naszą marką, a nawet po dużo niższych cenach niż te oferowane przez nas. Niestety, tego typu działania godzą w interesy naszej firmy, powodując coraz większe straty zauważalne nie tylko w budżecie firmy, ale również w zmniejszającej się liczbie klientów korzystających z naszych usług. W najgorszym przypadku firma może całkowicie upaść.

Co więc zrobić w takiej sytuacji? Czy istnieje sposób na to, by uniknąć nieuczciwej konkurencji? To z pewnością problem, który należy zwalczać w zarodku i tu najlepszym sposobem okazuje się monitoring podejrzanej firm. W takiej sytuacji znów z pomocą przychodzi prywatny detektyw. Korzystanie z jego usług może nam znacznie ułatwić sprawę, a z pewnością rzucić na nią nowe, właściwe światło. Pojawia się pytanie, co w tej kwestii może zrobić prywatny detektyw? Oj może. Śledzenie, obserwacja, sprawdzenie, wywiad… to najlepsza droga na zdobycie niezbędnych dowodów, dających odpowiedź na pytania: Kto? Gdzie? Kiedy? Dlaczego? Sprawa nieuczciwej konkurencji jest delikatna, prowadzone czynności wymagają nie tylko czasu i wnikliwej analizy, ale również doświadczenia, warto więc zdać się na pomoc biura detektywistycznego, tym bardziej, że rzetelnie zgromadzone dowody to dowody, które można wykorzystać w sądzie.

Wysokie zyski firmy to marzenie każdego przedsiębiorcy, najlepiej jednak włożyć w nie własny wkład pracy, a nie przypisywać sobie czyjeś zasługi. Uczciwie osiągnięty sukces cieszy o wiele bardziej niż ten kradziony, pozostaje nam czysty zysk i czyste sumienie.

Skuteczność i dyskrecja przede wszystkim…

Decydując się na pomoc prywatnego detektywa bierzesz pod uwagę liczne kryteria, w tym m.in. skuteczność w działaniu (najlepiej jeśli wiąże się z doświadczeniem w tej branży), z nią wiąże się jakość wykonanych usług, a nierozłącznie towarzyszy im wspólny mianownik jakim jest dyskrecja. Oczywiście zwracasz również uwagę na cenę – choć w sytuacji, kiedy chodzi o tak ważne dla Ciebie sprawy, staje się ona cechą drugorzędną. Dopytujesz o szczegóły, aby utwierdzić się w przekonaniu, że wybór, którego dokonałeś/dokonałaś okazał się słuszny.

Ludzie niejednokrotnie obawiają się, że korzystanie z usług prywatnego detektywa wyjdzie na jaw, a co gorsze, że sprawy, których one dotyczą ujrzą światło dzienne. Jednak tego typu obawy są zupełnie bezpodstawne. Choć powszechnie z obowiązkiem tajemnicy zawodowej kojarzy nam się lekarz, czy ksiądz, to obowiązuje on również prywatnego detektywa. Jak podaje Art. 12 ustawy z dnia 6 lipca 2001 r., o usługach detektywistycznych: „1. Detektyw jest obowiązany zachować w tajemnicy źródła informacji oraz okoliczności sprawy, o których powziął wiadomość w trakcie wykonywania czynności, o których mowa w art. 2 ust. 1. 2.Obowiązek zachowania tajemnicy ciąży na detektywie także po zaprzestaniu wykonywania czynności, o których mowa w art. 2 ust. 1. 3. Detektyw może zostać zwolniony z zachowania tajemnicy na zasadach określonych w Kodeksie postępowania karnego”. Jest to nie tylko rozsądne, z racji wykonywanego zwodu, ale również niezbędne. do

Dlaczego właściwie tak bardzo zależy nam na dyskrecji? Dlaczego jest ona tak istotna w zawodzie detektywa? Otóż,do prywatnego detektywa nie zgłaszamy się codziennie, na jego pomoc decydujemy się w krytycznych momentach naszego życia. Kiedy podejrzewamy partnera/partnerkę o zdradę, kiedy zaginęła nam bliska osoba, kiedy w grę wchodzą sprawy majątkowe, kiedy podejrzewamy, że ktoś założył nam podsłuch lub nas śledzi, albo po prostu kiedy zależy nam na zdobyciu konkretnych informacji na dany temat (więcej na temat usług detektywistycznych we wcześniejszych postach). Najwięcej obaw pojawia się więc wówczas, kiedy sprawy dotyczą naszej rodziny, bliskich nam osób, bądź też naszej firmy. Wszystkie powody, dla których decydujemy się na skorzystanie z usług detektywistycznych są równie ważne, dlatego szukając pomocy detektywa stawiamy na dyskrecję. Profesjonalista wie ile znaczy dochowanie tajemnicy dla jego Klienta. Zdaje sobie również sprawę, że jeśli jej nie dochowa ten może do niego już nigdy nie wrócić, mało tego poszerzy niekorzystną opinię wśród swoich znajomych, a to z pewnością nie pomoże, nie warto mu więc ryzykować. Myślę, że mimo wszystko warto podczas rozmowy zaznaczyć, że zależy nam na dyskrecji, nie każdy bowiem oczekuje tego samego. Dla jednych będzie to sprawa priorytetowa, dla innych natomiast ważniejsza będzie cena, albo szybkość wykonania usługi. Detektyw jako profesjonalista w swej dziedzinie z pewnością Cię wysłucha, doradzi i dostosuje się do Twoich oczekiwań, musi jednak je poznać.

Obserwować i być obserwowanym…

Obserwacje to nic innego jak wnikliwe przyglądanie się danemu stanowi rzeczy lub osobie. Dziś obserwacje stanowią nieodłączny element życia ludzkiego. Sąsiad obserwuje sąsiadkę, kolega koleżankę, pracodawca pracownika, brat siostrę, żona męża… i odwrotnie. Krótko mówiąc, każdy obserwuje każdego. Wszystko po to, aby pozyskać interesujące nas informacje, takie jak choćby: ustalenie miejsca pracy i zamieszkania/przebywania, osób z którymi się widuje, poznanie jej zachowań, czy rozkładu dnia. To dzięki obserwacji wyciągamy wnioski i zdobywamy dowody. Jednak tylko te rzetelnie przeprowadzone mogą dać realny obraz rzeczywistości, prowadząc nierzadko do skutecznego zakończenia sprawy.

Po co właściwie obserwujemy? Powodów obserwacji jest mnóstwo, począwszy od tych banalnych, poprzez te poważniejsze, aż do spraw najwyższej wagi. Wystarczy cień podejrzeń, intuicja, przypuszczenie… do podjęcia radykalnego kroku, jakim w tym przypadku jest obserwacja. I tak, np. rodzice zdecydują się na obserwowanie własnego dziecka, które zaczęło się nagle dziwnie zachowywać lub wynajętej opiekunki, w trosce o swoją pociechę, mąż-żonę/żona-męża przeczuwając zdradę, pracodawca-pracownika analizując zaistniałe w firmie zmiany, bądź też zamierzając sprawdzić jego uczciwość przed powierzeniem mu firmy przed wyjazdem.

Czy jednak do zdobycia interesujących nas informacji wystarczy zwykłe „podglądanie”? Zdecydowane nie! Otóż, jeśli zależy nam na naprawdę fachowym źródle wiedzy i profesjonalnych dowodach to najlepszym rozwiązaniem okazuje się oddanie sprawy w ręce profesjonalisty, w tym przypadku kłania się prywatny detektyw i jego pomoc. On, jako znawca w tej dziedzinie wie najlepiej, co robić a czego unikać, aby wszystko odbyło się skutecznie i na jak najwyższym poziomie. Dodatkowo osoby, które decydują się na usługę detektywistyczną otrzymują stosowną dokumentację, stanowiącą rzetelny dowód w danej sprawie.

A co w przypadku, jeśli czujemy się obserwowani? Nie jest to przyjemne uczucie. Nierzadko staramy się przekonać sami siebie, że być może to jedynie nasze mylne przypuszczenie, choć w większości przypadków zostaje ono potwierdzone. Co wtedy? I w tym przypadku niezawodna okazuje się pomoc prywatnego detektywa, podejmującego działania kontr-obserwacyjne.

Warto w tym miejscu wspomnieć również o prześladowaniu. Choć nie jest to typowy rodzaj obserwacji, to obejmuje również i ją; choć oczywiście nie jest rzeczą normalną, wręcz przeciwnie. Stalking, bo o nim mowa, to zgodnie z przyjętą prawną definicją: (…)fizyczne lub wirtualne zbliżanie się do osoby prześladowanej, natrętne komunikowanie się z nią wbrew woli, formułowanie gróźb, składanie niepożądanych propozycji, deklaracji, często także nachodzenie rodziny i bliskich. Bardzo często elementy stalkingu stanowi także podglądanie, śledzenie, długotrwała obserwacja domu czy miejsca pracy” (Art. 190a., w: http://karne.pl/stalking.html). To już przestępstwo, rozpatrywane zgodnie z prawem karnym. Któż z nas chciałby tego doświadczyć? Oczywiście nikt, niestety, natarczywych partnerów, tzw. „dobrych znajomych”, sąsiadów i innych „pseudo-życzliwych” nie brakuje. Co wtedy? W tym przypadku, podobnie jak wcześniej, najlepszym rozwiązaniem okazuje się być prywatny detektyw, który w sposób dyskretny zbierze należyte dowody, udowadniając tym samym winę prześladowcy.

Obserwacja przybiera wiele twarzy, może odbywać się w sposób ciągły, bądź też ze wskazaniem konkretnego przedziału czasowego, może trwać od kliku godzin do nawet kilku, czy kilkunastu tygodni, w zależności od rodzaju sprawy. Istotne jest tutaj podejście obserwującego, tj. prywatnego detektywa, zastosowanie właściwych metod, stu-procentowa dyskrecja oraz szczegółowa analiza działań obserwowanego. We właściwie przeprowadzonej obserwacji osoba obserwowana nie powinna wiedzieć, a nawet czuć, że jest obserwowana, dzięki czemu zdobywane dowody są rzetelne i wiarygodne. Jeśli więc postanowisz obserwować kogoś ze swojego otoczenia (rodzina, przyjaciele, pracownicy) zdecydowanie zachęcam do skorzystania z profesjonalnej pomocy detektywistycznej, wówczas masz pewność, że wszystko odbywać się będzie legalnie i na wysokim poziomie, dodatkowo otrzymasz raport z przeprowadzonych działań oraz materiały dowodowe w postaci audio-wideo, czy zdjęć. Warto zainwestować w poznanie prawdy i niezbite dowody!

Szukać, ale mądrze…

Życie toczy się swoim rytmem. Żyjemy razem ze swoimi bliskimi, w otoczeniu rodziny i przyjaciół, aż nagle, któregoś dnia wszystko zmienia się o 360 stopni. Znika bliska nam osoba, dosłownie „zapada się pod ziemię”. I co wtedy? Czujemy, że życie nam się wali, wszystko traci sens, ogranicza nas pustka i całkowita bezradność.

Okoliczności owego zniknięcia są różne. Bywa, że córka wyjdzie na imprezę i nie wróci, syn wyjedzie do pracy za granicą i słuch po nich zaginie, mąż nie wróci z pracy, żona od fryzjera a przyjaciółka z randki… Przyczyn zaginięcia jest wiele, bez względu jednak na to, w jaki sposób do niego doszło, zawsze łączy je wspólny cel – ogromna chęć bliskich do ich odnalezienia.

Niestety, nie jest to łatwe. W takiej sytuacji nierzadko emocje biorą górę nad rozsądkiem, mimo najszczerszych chęci trudno więc o przemyślane działanie. Czasami, nie mogąc bezczynnie czekać zaczynamy „szukać na własną rękę”, jednak w konsekwencji nie przynosi to nic dobrego. Niekiedy, chcąc pomóc swoim bliskim sami wpadamy w kłopoty. Co więc robić, nie szukać? Szukać, ale mądrze. Oczywiście, należy bezzwłocznie zgłosić sprawę na policję, warto też skontaktować się z Fundacją Itaka – jedyną organizacją pozarządową w Polsce, która szuka zaginionych oraz wspiera ich rodziny. Jednak i Ci pierwsi, i Ci drudzy mają tak wiele tego typu spraw, że najlepszym rozwiązaniem staje się wynajęcie prywatnego detektywa, który będzie nie tylko obiektywny, ale i przede wszystkim skuteczny i dyspozycyjny. Dzięki doświadczeniu i sprawdzonym metodom działania, wie jak działać i co zrobić, aby znaleźć bliską nam osobę.

Bywa i tak, że poszukiwania kończą się niepowodzeniem. Mijają dni, miesiące, a nawet lata, a po bliskiej nam osobie nie ma śladu. Warto jednak pamiętać, że to „nadzieja umiera ostatnia”, a niekiedy i „wiara czyni cuda”. Niestety, należy przygotować się również na najgorszą ewentualność. Owszem, bywa tak, że zaginiona osoba uprowadzona, wywieziona w odległe miejsce, bywa też tak, że z jakiś przyczyn taka osoba sama zdecydowała się opuścić „rodzinne gniazdo”, bądź też chciała „ukryć się przed światem” (ucieczka), stwarzając pozory zaginięcia – niejednokrotnie udaje się je znaleźć. Najgorsze zakończenie sprawy (a niestety i takie nierzadko bywają) to znalezienie zwłok poszukiwanej osoby, które jest niezwykle trudne nie tylko dla rodziny, ale i dla policji, czy detektywa, którzy muszą w takiej sytuacji wykazać się szczególną empatią i wrażliwością, przekazując tę niełatwą informację bliskim.

A co, gdy już uda nam się odnaleźć poszukiwaną osobę? Wielka radość, emocje, które towarzyszą zarówno zaginionemu jak i poszukującemu, ale i niekiedy, niełatwy powrót do normalnego życia. Niewątpliwie takie sytuacje zmieniają ludzi. W zależności od okoliczności bywa, że wywołują traumę, pozostawiając niezatarty ślad w pamięci. Warto w takiej sytuacji skorzystać z pomocy psychologa. Nieocenione jest wówczas wsparcie i pomoc bliskich, bo przecież najważniejsze, że wszyscy znów są razem…

Prywatny detektyw – pomocny usługodawca, a może przyjaciel?

Niejednokrotnie życiowa sytuacja zmusza nas do skorzystania z usług prywatnego detektywa. Profesjonalnej pomocy detektywistycznej szukamy w celu: wykrycia zdrad (o których pisałam we wcześniejszym poście), wykrycia podsłuchów, ustalenia źródeł dochodów, sprawdzenia danych osób, czy firm, przeprowadzenia wywiadu gospodarczego itp. Detektyw obserwuje, analizuje, ustala, wykrywa, szuka, zbiera dowody – to ogólnie rzecz ujmując zakres oferowanych przez niego usług. Czy jednak detektyw to typowy usługodawca? Zastanówmy się nad tym.

Owszem, decydując się na skorzystanie z pomocy prywatnego detektywa idziemy po konkretny produkt/usługę. Pani Kasia będzie chciała sprawdzić, co jej syn robi po lekcjach, kiedy nie wraca do domu, obawiając się o to, czy przypadkiem nie wpadł w złe towarzystwo, Pana Marcina będzie interesować przeprowadzenie wywiadu gospodarczego, Pani Ania będzie chciała przekonać się, czy słusznie podejrzewa męża o zdradę, a Pan Andrzej zgłosi się w celu wykrycia podsłuchu w swojej firmie i sprawdzenia, czy nagłe kłopoty prowadzonej przez niego działalności to nie wina nieuczciwej konkurencji … Każda z tych osób przyjdzie ze zupełnie innym problemem, każda będzie oczekiwała profesjonalnej pomocy i wsparcia. Tu jednak pojawia się tzw. drugie dno, każda z tych osób będzie musiała otworzyć się przed prywatnym detektywem, do którego się uda, podzielić się z nim częścią własnego życia, chwilami, niekiedy wręcz wstydliwymi, które nie zawsze należały do najłatwiejszych i w tym momencie rola detektywa, jako usługodawcy zupełnie zmienia punkt widzenia.

Prywatny detektyw staje się wówczas powiernikiem naszych obaw, niepowodzeń, porażek i potrzeb. Profesjonalne podejście wymaga od niego nie tylko dyskrecji i zrozumienia, ale również taktu i wsparcia, bo przecież to fragmenty życia Klientów, część ich historii, a życie jest cenne dla każdego. Stąd też indywidualne podejście, którym powinni kierować się detektywi realizujący powierzane im usługi.

Wyobraźmy sobie detektywa, któremu opowiadamy, co się stało, co nas niepokoi, oczekując przy tym zrozumienia, a on zacznie rozmawiać z nami wyższym tonem, traktując nas z góry, albo stwierdzi np., że „ludzie mają większe problemy” (nawet jeśli pozornie problem wydaje się być błahy, indywidualny pogląd unosi go do najwyższej rangi, a tego typu ocenianie jest nie tylko niekulturalne i nieprofesjonalne, ale i niedozwolone). Zapewne nikt nie chciałby mieć z kimś takim do czynienia, większość wyszłaby po chwili, inni grzecznościowo wysłuchaliby, co ma do powiedzenia, jednak nikt nie powróciłby tu po raz kolejny. Dobry prywatny detektyw jest życzliwie nastawiony do swoich Klientów, nie ocenia, nie osądza, słucha i stara się zrozumieć. Działa dyskretnie i skutecznie, nie przekraczając przy tym granic „dobrego smaku”. Ludzie przychodzą do niego chętnie, bo wiedzą, że tu nie tylko otrzymają to, po co przyszli, czyli profesjonalnie wykonaną usługę, ale również zyskają przyjaciela, który pomoże im w rozwiązaniu problemów.

Myślicie sobie, że tacy detektywi nie istnieją? Nic bardziej mylnego. Wystarczy dobrze się rozejrzeć. Proponuję udać się na spotkanie „sprawdzające”, wystarczy porozmawiać i samemu się przekonać, czy to jedynie usługodawca, czy może jednak przyjaciel? Może nie znajdziesz go od razu, ale kto szuka nie błądzi. Życzę Wam wyłącznie dobrych trafień.

Zdrada i co dalej?

Rozejrzyj się wokół siebie. Dziś zdrady są niemalże na każdym kroku. Począwszy od seriali telewizyjnych, poprzez literaturę, a skończywszy na realnym życiu. Zdradza sąsiad/sąsiadka, kolega/koleżanka, kuzyn/kuzynka… zdradzanie odbywa się na potęgę. Skala tego zjawiska jest przerażająca, ilość zdrad rośnie w gwałtownym tempie.

Choć powszechnie zdrada kojarzona jest z kontaktem fizycznym z drugą osobą (inną niż obecny partner) jest to pojęcie indywidualne, rozumiane przez każdego inaczej. Dla jednych zdrada to pocałunek z inną osobą, dla innych wyjawienie tajemnicy, większość (zgodnie z powszechnie panującą opinią społeczeństwa) postrzega ją jako przekroczenie sfery intymnej poprzez kontakt fizyczny. Bez względu jednak na sposób jej postrzegania zawsze przynosi ból i rozczarowanie, zmienia dotychczasowe życie.

Skupmy się na jej powszechnym pojmowaniu a więc dosłownej zdradzie w sensie fizycznym, ta boli najbardziej, bo niby jak mogłaby nie boleć, skoro tyle miesięcy a nawet lat żyjemy z daną osobą i nagle dochodzi do nas, że w sumie wcale jej nie znamy?

Rzadko kiedy dowiadujemy się o zdradzie od naszego partnera/partnerki, zazwyczaj są to nasze przypuszczenia, wynikające z obserwacji nagłej zmiany zachowania naszej drugiej połówki. Coraz częściej wyjeżdża, coraz mniej czasu poświęca rodzinie, zmienia swoje dotychczasowe nawyki – styl ubierania się, odżywiania, zaczyna przywiązywać nadmierną dbałość o wygląd zewnętrzny… To jedynie niektóre, a zarazem najbardziej czytelne oznaki zdrady. Jednak, w tak ważnej kwestii, jak związek same przypuszczenia to stanowczo za mało. Zawsze istnieje bowiem cień szansy, że to nasze błędne myślenie i co wtedy? Warto dla przypuszczeń ryzykować rozpad związku? Co więc zrobić w takiej sytuacji? Skazać się na życie w niepewności? A może udawać, że wszystko jest w porządku? Nic bardziej mylnego; przypuszczeń nie należy lekceważyć, a trwanie w udawanym związku – jaki to miałoby sens? W tak ważnej i delikatnej kwestii najrozsądniejszym wyjściem jest skorzystanie z pomocy profesjonalisty, jakim jest prywatny detektyw. Wystarczy opowiedzieć mu szczerze o swoich przypuszczeniach i pozwolić mu działać. Dobry detektyw pracuje dyskretnie i skutecznie, obserwuje i zbiera niezbite dowody, które pomagają rozwiać wszystkie wątpliwości. Nie będziesz już musiał(a) się zadręczać, zastanawiać, przypuszczać… Zyskasz pewność i dowody, które wyraźnie zakończą ten jakże niełatwy dla Ciebie okres życia.

Zastanawiasz się, co dalej? Co jeśli Twoje przypuszczenia okażą się realne? To Ty decydujesz. Możesz udać się do sądu – masz niezbite dowody i dużą szansę na wygraną, możesz też po prostu się rozstać, albo wybaczyć i dalej tkwić w takim (nierzadko już martwym) związku. Bez względu na to, co zdecydujesz nie będzie to łatwe, jednak im szybciej podejmiesz decyzję, tym szybciej Twoje życie powróci do normy. Początkowo będzie Ci się to wydawać niemożliwe, zapewne będziesz potrzebować czasu, ale wiele osób układa sobie życie po zdradzie na nowo, tworząc szczęśliwe związki. Można, musisz tylko w to uwierzyć. Pamiętaj, życie nie kończy się na zdradzie, a prawdę, nawet tę bolesną, lepiej znać.